Jakie nastroje producentów mleka?

05.03.2019

Sieci handlowe nie będą mogły sprzedawać mleka, jeśli mleczarnie go nie przetworzą. Jedni i drudzy są uzależnieni od rolników i od tego, ile mleka wyprodukują. Z tego powodu warto przyjrzeć się nastrojom, jakie panują wśród nich.

Obraz wsi i rolnictwa bardzo się zmienił przez ostatnie 20-30 lat. W 1989 roku produkcją mleka zajmowało się 1,4 miliona gospodarstw, a teraz 420 tysięcy. To pokazuje skalę zmian, jakie przeobraziły tę branżę. Sytuacja w sektorze produkcji mleka nie jest stała i zmiany są stosunkowo częste i znaczne. Ceny mleka, jakie rolnicy otrzymują, zależne są od wielu zmiennych: sytuacji i polityki danej mleczarni, regionu i przede wszystkim sytuacji na globalnym rynku. Od połowy 2016 roku sytuacja jest dobra. Rok 2018 i początek bieżącego, mimo że ceny mleka w skupie są niższe niż w 2017, to są na stosunkowo dobrym poziomie. – Nastroje rolników na razie są dobre, ale to się może szybko zmienić. Rolnicy w większości oczekują coraz wyższych cen, a jak na razie nie ma na to widoków. Mam nadzieje, że ceny na tym poziomie, na którym znajdują się obecnie, utrzymają się przez większą część roku. To byłoby korzystne dla rolników – mówi Andrzej Minarczuk, prezes OSM Kosów Lacki.

Także Stanisław Duch, dyrektor w SM Mlekovita mówi, że nastroje są dobre. – Może nie płacimy najwyższych cen w kraju, ale płacimy regularnie i ceny są stabilne. Nasi dostawcy doceniają to – mówi dyrektor Duch.

Natomiast Wiesław Żebrowski, prezes zarządu Ciechanowskiej Spółdzielni Mleczarskiej mówi, iż rolnicy, obserwując tendencje rynkowe, obawiają się spadku ceny mleka.

Z danych przedstawionych przez Waldemara Brosia, prezesa Krajowego Związku Spółdzielni Mleczarskich, na seminarium Techmilk, wynika, że wartość sprzedaży mleka przez rolników w 2016 roku wyniosła 11 973 mln zł, ale już w 2017 roku – 15 730 mln zł, co daje wzrost na poziomie 31,4%.

W rozmowach z przedstawicielami branży przebija się jeszcze jeden temat, który wpływa na nastroje rolników. Problemem stają się ludzie z miast, którzy osiedlają się na wsi i terenach rolniczych. Nowym mieszkańcom przeszkadzają hałasy i zapachy wsi. Skarżą się policji, radnym i w rozmaity sposób utrudniają życie i pracę rolnikom. Problem jest na tyle poważny, że zajęła się tym Krajowa Rada Izb Rolniczych, która prowadzi kampanię informacyjną dla nowych mieszkańców wsi. Postuluje także wprowadzenie oświadczeń dla mieszkańców miast sprowadzających się na tereny wiejskie, iż znane są danej osobie warunki i specyfika warunków życia na terenach związanych z produkcją rolną i w związku z tym nie będzie występowała z jakimikolwiek roszczeniami.

Omawiając nastroje rolników, warto przytoczyć badanie BGŻ BNP Paribas, Martin & Jacob. Na pytanie: Jaki będzie 2019 rok dla polskiego rolnictwa, aż 10,3% zapytanych rolników odpowiedziało – bardzo zły, a 23,9% – raczej zły. Odpowiedzi ani dobry, ani zły udzieliło 39,5% respondentów. Zdaniem 19,4% rok 2019 będzie raczej dobry, a zaledwie 6,8% będzie bardzo dobry.

Drugim pytaniem, na jakie odpowiadali rolnicy, było: Jakiej kondycji finansowej gospodarstwa spodziewasz się w 2019? Aż 30,9% odpowiedziało, że to, co gospodarstwo zarobi, wydam na produkcję. Zdaniem 23,5% nie wystarczy na wszystko, dołożę z oszczędności. Co piąty, bo 22% rolników uważa, że stan gospodarstwa pozwoli na odłożenie nadwyżek, a 16,7% obawia się zadłużenia – nie wystarczy na wszystko, gospodarstwo będzie zadłużone. Tylko 6,8% uważa, iż stan gospodarstwa pozwoli im na podjęcie inwestycji.

Z powyższego wyłania się pesymistyczny obraz nastrojów wśród producentów mleka. Z jednej strony, chcieliby otrzymywać więcej pieniędzy za dostarczone mleko, ale równocześnie obawiają się spadku tych cen i poważnie się z tym liczą. Ponadto, badanie BGŻ BNP Paribas pokazuje zdecydowanie pesymistyczne nastroje panujące na wsi. Rolnicy obawiają się pogorszenia sytuacji i spadku swoich dochodów, a nawet popadnięcia w zadłużenie. Zarządy spółdzielni mleczarskich powinny wyciągnąć z tego wnioski, gdyż pesymistyczne nastroje wśród dostawców mleka, z równoczesnym niepodjęciem żadnych akcji przeciwdziałającej temu zjawisku, może skutkować zwiększeniem liczby rolników, którzy zrezygnują z produkcji mleka.

(05.03.2019 za Roman Wieczorkiewicz, portalspozywczy.pl)