Izby rolnicze jako jedyna organizacja reprezentująca wszystkich rolników

06.05.2019

– Izby rolnicze jako jedyna organizacja reprezentują wszystkich polskich rolników, a w wyborach do izb, które odbędą się pod koniec lipca powinni być wybrani najlepsi fachowcy – uważa minister rolnictwa i rozwoju wsi Jan Krzysztof Ardanowski.

W poniedziałek 6 maja w Białymstoku wziął on udział w konferencji „Rola Izb Rolniczych w kształtowaniu i realizacji polityki rolnej państwa”. Wzięli w niej udział m.in. wojewoda podlaski Bohdan Paszkowski, rolnicy z Podlaskiej Izby Rolniczej, przedstawiciele różnych organizacji rolniczych, parlamentarzyści PiS, kandydaci tej partii w wyborach do PE – europoseł Karol Karski i poseł Krzysztof Jurgiel.

To jedna z szesnastu regionalnych konferencji. Będą podsumowane na konferencji ogólnopolskiej, która 28 maja odbędzie się w Warszawie – poinformował były minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel, wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa, inicjator konferencji organizowanej wspólnie z Krajową Radą Izb Rolniczych.

Jurgiel przypomniał, że z końcem maja kończy się obecna kadencja izb rolniczych, trwają też dyskusje o przyszłości tego samorządu rolniczego. „Myślę, że nowo wybrane izby rolnicze powinny wspólnie z rządem i z parlamentem, z udziałem innych podmiotów powołać taki zespół, który te zmiany przygotuje” – powiedział Jurgiel. Zaznaczył, że „nie są to jakieś zasadnicze zmiany”. Dodał, że warto wrócić do przedwojennej idei o tym, że zadaniem izb rolniczych jest przygotowanie rolnika do wykonywania zawodu.

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski podkreślił, że izby rolnicze są i powinny być jedyną organizacją, która reprezentuje wszystkich rolników w Polsce – jest to oparte na podstawach prawnych – i mają prawo zabierać głos w ich imieniu. Wskazał, że obecnie „wielu działaczy chłopskich” występuje przeciwko izbom rolniczym, bo uważają, że „są zbędnym elementem struktury reprezentacji polskiego rolnictwa”, ale on tego zdania „nie podziela”.

Ardanowski dodał, że nie wszystko co działo się w ostatnich latach w izbach rolniczych mu się podobało. Wskazał na – jak to określił – „ogromne uzależnienie izb rolniczych od PSL-u”. – Natomiast ja uważam, że izby rolnicze powinny być organizacją, która przede wszystkim (...) reprezentuje obiektywnie, dysponując dużą wiedzą, reprezentuje mieszkańców wsi, w szczególności rolników. To jest ważniejsze niż klejenie się do jakiejś opcji politycznej – mówił do uczestników konferencji Ardanowski.

Minister powiedział, że zależałoby mu na tym, aby podczas lipcowych wyborów do izb rolniczych „wieś delegowała najlepszych swoich przedstawicieli, najbardziej kompetentnych, przygotowanych, mających wiedzę nie tylko o własnym gospodarstwie”. Mówił także, że chciałby, aby w tych wyborach była duża frekwencja.

Według Ardanowskiego, w dyskusji o przyszłości izb rolniczych trzeba się zdecydować, czy ten samorząd ma konsultować czy współdecydować o przyszłości polityki. – Ja taką wizję chciałbym zrealizować o przyszłości polityki w Polsce realizowanej jako fragment polityki europejskiej wspieranej polityką narodową – powiedział minister i dodał, że patrząc w ten sposób „kompetencje izb rolniczych będzie należało zwiększyć” i będzie to jedna z głównych idei nowej Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Ardanowski powiedział, że z badań wynika, że rolnicy są obecnie grupą, która najbardziej opowiada się za obecnością Polski w UE. Dodał, że by Polska była skuteczna w UE, musi mieć w Brukseli szerokie „silne wsparcie”, także europosłów. – Dlatego są tak ważne wybory do europarlamentu, żeby tam byli odważni, kompetentni, przygotowani ludzie – mówił i zachęcał do wyboru tych, którzy będą „pilnowali polskich spraw, polskiej racji stanu”. Zachęcał do głosowania na kandydatów PiS.

Wiceprezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Mirosław Borowski zachęcał do wzięcia udziału w lipcowych wyborach (28 lipca) do izb rolniczych, kandydowania lub zagłosowania na kandydatów do samorządu rolniczego. Odnosząc się do krytykowanego przez niektórych terminu wyborów, który może wypaść w trakcie żniw, zaznaczył, że „zawsze” może być niekorzystna pora ze względu na kalendarz prac polowych, ale podkreślił, że pozostałe czynności związane z wyborami będą po żniwach.

(06.05.2019 za PAP, fot. PTWP)