Obrońcy zwierząt negocjują z ministerstwem rolnictwa w sprawie ocalenia wolnych krów

14.05.2019

Wczoraj w ministerstwie rolnictwa odbyły się rozmowy obrońców zwierząt z Głównym Lekarzem Weterynarii. Inspektorat rozważyć ma zmianę decyzji o wybiciu stada „wolnych” krów z woj. lubuskiego.

Przedstawiciele organizacji proekologicznych i obrońców zwierząt reprezentujący m.in. Polskie Towarzystwo Etyczne, OTOZ Animals, Arkę dla Zwierząt i Fundację Viva! przedstawili wczoraj w resorcie rolnictwa alternatywę dla budzącej kontrowersje decyzji o wybiciu stada 170 krów, wędrujących po gminie Deszczno w woj. lubuskim. Obrońcy praw zwierząt znaleźli miejsce, które chce zaopiekować się wszystkimi krowami. Doniósł o tym fakcie Polsat News.

Choć krowy żyją na wolności od kilku lat, to w rzeczywistości mają właściciela. Ten jednak nie mogąc zapewnić zwierzętom paszy, pozwala im na wolny wypas. Dzieje się tak jednak kosztem okolicznych rolników, którym krowy pustoszą uprawy. Stado wciąż się powiększa, lecz właściciel nie rejestruje kolejnych sztuk, bo nie chce ponosić odpowiedzialności. Niepilnowane zwierzęta powodują również zagrożenie na drogach. Mieszkańcy gminy Deszczno wielokrotnie zabiegali o rozwiązanie problemu, ale nie doczekali się dotąd żadnych skutecznych działań. Gmina pomagała właścicielowi krów jak mogła, ale nie mogła przecież wziąć na siebie kosztów utrzymania cudzych krów.

Wreszcie jednak powiatowy lekarz weterynarii zdecydował się ostatecznie rozwiązać „gordyjski węzeł” i nakazał właścicielowi wybić krowy, ze względu m.in. na zagrożenie przenoszenia chorób. Jak łatwo wykoncypować, gospodarz nie wypełnił zalecenia i sprawa trafiła do sądu. Sąd decyzję lekarza podtrzymał, a minister rolnictwa, który wielokrotnie słuchał skarg na „wolne” krowy, zabezpieczył 350 tys. zł na eliminację stada.

Wtedy jednak odezwały się głosy w obronie krów, zarówno ze strony organizacji ekologicznych, jak i rolniczych. W mediach rozgorzała batalia o ocalenie skazanych na zagładę zwierząt. Obrońcy zwierząt argumentują, że za 350 tys. zł można przeprowadzić dla nich kwarantannę, poddać badaniom i poszukać dla nich nowej obory.

W poniedziałek przedstawiciele m.in. Polskiego Towarzystwa Etycznego, OTOZ Animals, Arki dla Zwierząt i Fundacji Viva! namawiali w resorcie rolnictwa do uchylenia decyzji o uśmierceniu stada. Obrońcy krów znaleźli ponoć miejsce, które przejmie całe stado i zapewni krowom właściwe warunki. Według zapewnień organizacji, koszty przekazania zwierząt byłyby niższe od kosztów ich wybicia.

Jak przekazała polsatnews.pl Karolina Kuszlewicz – rzeczniczka w Polskim Towarzystwie Etycznym – inspektorat rozważa tę propozycję i wkrótce podejmie decyzję. Na rozstrzygnięcie czekają również krowy, które na czas trwającej debaty spędzono do zagrody nad Wartą.

(14.05.2019 za Grzegorz Tomczyk, farmer.pl)